sobota, 13 czerwca 2015

111. [mini recenzja] ŚCIEŻKI MŁODOŚCI #5 ~ Io Sakisaka




Tytuł PL: Ścieżki młodości: Ao Haru Ride
Tytuł JP: アオハライド[Aoharaido] ; Ao Haru Ride ; Blue Spring Ride
Autor: Io Sakisaka
Wydawca JP: Shueisha
Wydawca PL: Waneko
Ilość stron: 182
Data wydania JP: 2011
Data wydania PL: 2014 (październik)
Linki do poprzednich recenzji: 1/2/3/4


Kou i Futaba obiecują sobie, że wreszcie pójdą razem na letni festiwal. Dziewczyna ma nadzieję, że ich wciąż niewinna relacja wreszcie przerodzi się w poważny związek. Niespodziewanie sprawy się komplikują...
Tymczasem Touma nie przestaje martwić się o Futabę. I choć jego uczucia przybierają na sile, ona jest niezmiennie zakochana w Kou...

Ostatnio zadałam sobie pytanie: Za co uwielbiam tak Ścieżki Młodości? Ku mojemu zdziwieniu nie byłam w stanie odpowiedzieć jednoznacznie. Kocham ten tytuł za wiele małych elementów i z tomiku na tomik odkrywam ich coraz więcej i więcej.

Dajmy na to te króciutkie chwile, które przyśpieszają nie tylko bicie serca bohaterki, ale i czytelnika. Albo chwile, kiedy pojawia się jakiś niewinny żarcik. Ścieżki Młodości są właśnie zbiorem takich małych chwil. Jedne są szczęśliwe, inne sprawiają, że mamy ochotę cisnąć tomikiem o ścianę. Dodatkowo całość jest przepięknie rozrysowana. Uwierzcie mi. W kresce mangaki można się zakochać. I zupełnie stracić jasność myślenia.

To co dzieje się w piątym tomiku Ścieżek jest, jak karuzela. Akcja płynie wolno, aż stopniowo zaczyna przyśpieszać, a potem znów pomału zwalnia. Przez to porównanie zobaczyłam, jak cała paczka Yoshioki dobrze bawi się na drewnianych kucykach i innych zwierzakach, jakie można spotkać na takiej karuzeli. I naprawdę jest to trafne porównanie, bo bohaterzy muszą napędzać akcję, bo kiedy zaczynają za dużo myśleć o innych sprawach, całość wraca do punktu wyjścia. A teraz takim motorkiem napędowym jest stara przyjaciółka Kou – tajemnicza Narumi.

Pojawienie się takiej postaci zwiastuje wielki przewrót w całej opowieści. Przez to czuję się tak, jakbym bardziej zbliżyła się do głównej bohaterki. Yoshioka wywołuje u mnie przeróżne uczucia. Czasem jest rozkoszna, niczym mały puchaty szczeniaczek czy koteczek, ale są momenty, kiedy przez jej zachowanie czuję irytację. Ale nie jest ona wywołana „dziamdzianiem”, ale tym, co dzieje się wokół niej. Tak, głównie chodzi mi o Toumę – pierwszoklasistę, który zakochał się w Futabie. No chłopaczek wygląda, jak aniołek, ale gdy tylko zbliża się do Yoshioki mam ochotę go odgonić, jak upier... denerwującą muchę (Aypa nie przeklina! ^^). I wtedy też wkurzam się na Yoshiokę, bo robi wielkie oczy, a Kikuchi coraz bardziej się w niej zakochuje, co wyraźnie odbiera Kou. Chyba za bardzo się wczułam w tę historię...

Jak widać uwielbiam Ścieżki Młodości. Ogółem twórczość Io Sakisaki jest tym, co kocham w mangach shoujo. Jej tytuły pozwalają mi się wczuć w sytuację opisaną w komiksie. Nie potrafię przerwać czytania tomiku, dopóki nie zobaczę napisu „koniec tomu (nr)”. Już nie mogę doczekać się kolejnych części. Tym samym spodziewajcie się kolejnej recenzji ze Ścieżek już wkrótce! :3

„Powoli odnajdujemy się w mroku. Nasze słowa i gesty... Zupełnie jakby dzieliły nas milimetry. W dzień letniego festynu założę yukatę, ładnie się uczeszę i powiem Kou: Kocham Cię.”


Ocena fabuły: 10/10 (arcydzieło)
Ocena postaci: 10/10 (arcydzieło)
Ocena „kreski”: 10/10 (arcydzieło)
OCENA OGÓLNA: 30/30 (100% - najlepsze z najlepszych)

4 komentarze:

  1. Łooo. 100%? Manga mi się tak bardzo średnio podobała --> 1 tomik, ale anime... <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego polskie tomiki wychodzą co dwa miesiące?! Tak nie mogłam się doczekać, że przeczytałam już wszystko po angielsku i teraz tylko kupuję, żeby mieć wszystkie na półce i je później jeszcze raz przeczytać ^ ^ Okładki są śliczne, więc samo patrzenie na nie już mi się podoba, hehe! I uważam że manga dużo lepsza od anime, choć nie bd ukrywać, że drugi sezon fajnie by było zobaczyć, bo się skończyło kompletnie nijak ;( Pozdrawiam
    Kusonoki Akane

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, wiele dobrych opinii już o tej mandze słyszałam i aż mam ochotę przeczytać, ale z drugiej strony ja naprawdę nie lubię shoujo, więc pewnie nie znajdę tam niczego dla siebie. T.T

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest to moja pierwsza opinia o Ścieżkach młodości, jaką przeczytałam, a już czuję się zachęcona. Niby nie lubię takich historyjek, ale jeśli jest to istne arcydzieło - chyba czas sięgnąć po tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń