czwartek, 11 czerwca 2015

110. PRZYJACIÓŁKI ~ Aiji Yamakawa x Kazune Kawahara




Tytuł PL: Przyjaciółki: The Secret of Friendship
Tytuł JP: 友だちの話 [Tomodachi no Hanashi]
Scenariusz: Kazune Kawahara
Ilustracje: Aiji Yamakawa
Wydawca JP: Shueisha
Wydawca PL: Waneko
Ilość stron: 256
Data wydania JP: 2009
Data wydania PL: 2015 (kwiecień)


Eiko i Moe są trochę jak ogień i woda. Eiko jest raczej spokojna i nie wyróżnia się tłumu, zaś gdy Moe idzie ulicą oglądają się za nią wszyscy faceci, aczkolwiek pomimo tych różnic trudno znaleźć lepsze przyjaciółki niż te dwie. Sporo się jednak zmienia, kiedy Moe znajduje sobie chłopaka, któremu mówi prosto z mostu „Eiko jest dla mnie najważniejsza”. Czy można połączyć tak silną przyjaźń i bycie w związku?


Dla mnie przyjaźń jest czymś naprawdę bardzo ważnym. Sama mam taką przyjaciółkę, z którą znam się od maleńkości i zawsze, gdy się spotykamy śmiejemy się, jak głupie, z wszystkiego. Nie wyobrażam sobie mojego życia bez tej osoby. Nazywanie takiej osoby choćby siostrą jest niewystarczające. Po prostu jest to ktoś niesamowicie ważny w moim życiu, dlatego myślę, że w jakiejś części rozumiem obie bohaterki mangi Przyjaciółki.

„Gdyby spytano mnie, co napawa mnie największą dumą odpowiedziałabym, że moja przyjaciółka.”

Tak w ogóle, to nie wiem jak Waneko to robi, ale co raz bardziej czuję niepokój. Lecz, nie martwcie się to nic strasznego. Po prostu kiedy pomyślę, sobie o jakimś tytule, bądź autorze/autorce dzieje się tak, że właśnie to, o czym pomyślę nagle zostaje ogłoszone. Wierzę w przypadki i różne dziwaczne zdarzenia, ale to już przesada. Tasogare, Kuroko, Love Stage!!, Tokyo Ghoul a teraz Aiji Yamakawa (a to tylko samo Waneko...). Czy ja za głośno myślę?! No dobrze, ale dlaczego akurat myślałam o Aiji Yamakawie? Wszystko zaczęło się od tego, że chciałam zobaczyć, jakie tytuły wychodzą w Japonii, tak po prostu z ciekawości. Moją uwagę przykuł Stand up! właśnie spod piórka wcześniej wymienionej mangaczki.

Kreska pani Yamakawy jest po prostu niesamowita. Może nie jest tak piękna, jak mojej mangowej bogini – Io Sakisaki, ale ma coś, co mnie urzekło od pierwszego spojrzenia. Dlatego tak bardzo cieszę się, że mogę mieć na półce Przyjaciółki. W końcu mogłam przyjrzeć się z bliska, czemuś co mnie przyciągało. I zdecydowanie nie rozczarowałam się. Każda ze stroniczek wygląda, jakby nie było nic prostszego do narysowania, a przecież ilustratorka musiała włożyć w stworzenie tego komiksu dużo pracy. Myślę, że to jest właśnie niesamowite w niektórych shoujo – lekkość i świeżość wypływająca z samego podziwiania obrazków.

Fabułę natomiast stworzyła Kazuna Kawahara – autorka takich mang, jak Koukou Debut czy obecnie wychodzącego Ore Monogatari!!. Oczywiście obie te mangi jakoś kojarzę, ale nigdy nie pomyślałam, że to ta sama osoba jest ich twórcą. Jak wiecie, nie przepadam za skanlacjami, dlatego cieszę się, iż miałam okazję w końcu poznać twórczość pani Kawahary. Stworzyła bardzo fajne postaci, które mają swoje charakterki. Eiko jest nieśmiałą osobą, która nawet jeśli niczego złego nie zrobi i tak będzie przepraszać. Moe jest jej zupełnim przeciwieństwem. Mówi wszystko, co myśli nawet jeżeli sprawić innym przykrość. Pomimo tego obie dziewczęta bardzo się ze sobą zżyły i nie widzą świata pozbawionego tej niezwykłej przyjaźni. Myślę, że to jest to, co najbardziej urzekło mnie w tym tytule, a jednocześnie przypomniało, że mangi shoujo, to nie tylko nagromadzenie pierwszych miłostek.

„I tak nikt nie zrozumie, kim jest dla mnie Eiko, i że mi trudniej zdobić jedną przyjaciółkę niż stu chłopaków.”

W Przyjaciółkach sprawy sercowe są zepchnięte na dalszy plan, ale i tak w końcu na horyzoncie pojawia się pewien delikwent, któremu zebrało się na odwagę i wyznał Moe swoje uczucia. W dodatku zaakceptował jej warunek – Eiko jest najważniejsza. Masz ją traktować lepiej ode mnie. Mogłoby się wydawać, że już wszystko stracone, ponieważ Eiko nie chce przeszkadzać przyjaciółce. Pragnie jej szczęścia, a widzi, że jej nowemu chłopakowi – ma na imię Tsuchida, naprawdę zależy na jej przyjaciółce. W końcu zgadza się on na wszystko nawet na randki, w których dziewczyna musi brać obowiązkowo udział. Moe jednak zauważa co planuje jej przyjaciółka, co w nie korzystny sposób odbija się na Tsuchidzie. To nie koniec perypetii, jest jeszcze jeden epizod tej historii, ale pozwólcie, że nie będę o nim już pisać. Po prostu włączyła mi się spojlerowa żaróweczka. :P

W Przyjaciółkach może również cieszyć się jednym one-shotem – Dowiem się o nim wszystkiego. Ta historyjka nie ma żadnego powiązania z tytułową mangą, ale tez w jakimś stopniu pokazuje relacje między dwiema dziewczynami. Podczas grupowej randki Midori poznaje swojego obecnego chłopaka - Kokiego, który chodzi do innej szkoły. Po jakimś czasie do dziewczyny docierają niepokojące plotki, że jej ukochany ma na boku druga dziewczynę. Miwako, jedna z bliskich przyjaciółek Midori, zostaje poproszona o przysługę. Ma przynieść dziewczynie dowód na to, iż Koki rzeczywiście ją zdradza. Miwako, chociaż nie chciała tego robić, zgoda się. Kolejnego dnia „detektyw” Miwako czatuje przy szkole Kokiego, a tam poznaje jednego z jego kolegów, który oferuje jej pomoc. Jak widać tu mamy już historię skupiona na związkach, ale i tym nie pogardzę. Dowiem się o nim wszystkiego nie jest jakąś skomplikowaną mangą. Po prostu taka poczytajka o bardzo lekkim zabarwieniu detektywistycznym. :D

Delikatne, konkretne i urocze – te trzy przymiotniki od razu przyszły mi na myśl po skończeniu Przyjaciółek. Delikatność została tu uchwycona przez rysowniczkę, stworzony scenariusz jest konkretny, a razem wychodzi urocza historia. Dodatkowo jest to kolejny tytuł, który wpłyną na moje samopoczucie. Tak jak przy K-ONie!, przypomniały mi się chwile w szkolnym „klubie”, tak przez Przyjaciółki zaczęłam na nowo wspominać lata spędzone z moją przyjaciółką. W mandze została ujęta pewna myśl, która mówi, że można otaczać się wieloma osobami, ale prawdziwą przyjaciółkę ma się tylko jedną, a zdobycie tej wyjątkowej osoby nie jest proste. Mnie, tak jak Eiko i Moe się udało. A wy też macie kogoś takiego? :3

Ocena fabuły: 9/10 (wybitna)
Ocena postaci: 9/10 (wybitne)
Ocena „kreski”: 10/10 (arcydzieło)
OCENA OGÓLNA: 28/30 (93% - najlepsze z najlepszych)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Waneko :D



4 komentarze:

  1. Haha, a chciałam dzisiaj sama opublikować recenzję Przyjaciółek, która czeka już z tydzień aż zostanie ukazana światu ;P Manga bardzo mi się podobała, bo też mam taką wyjątkową dla mnie osobę i z tego względu tematyka podjęta w tym tomiku strasznie przypadła mi do gustu. A teraz chcę Ore Monogatarii ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. To jedna z moich ulubionych jednotomowych mang, i w momencie, kiedy Waneko poprosiło o propozycje jednotomówek do wydania na maila to napisałam o niej. Minął jakiś rok i mamy tę mangę na polskim rynku <3! Żeby tak każdą mangę, która mi się marzy wydawalii (w sumie do szczęścia brakuje mi teraz tylko After School Nightmare i jakiegoś BLa z samotnym ojcem - między Himegoto Asobi, a Sorenari Shinken ni nandesu i byłabym usatysfakcjonowana XD)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba to nie dla mnie, tak sobie myślę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, chyba wszyscy recenzenci chcą mi koniecznie wcisnąć tę mangę na półkę, bo gdzie nie wejdę tam jakaś wzmianka o tym tytule. hah Nie róbcie mi już większych wyrzutów sumienia niż aktualnie mam. T.T Z chęcią bym przeczytała, ale nie stać mnie na zakup.

    OdpowiedzUsuń