sobota, 30 lipca 2016

194. POD NIEBEM PEŁNYM GWIAZD ~ Isaku Natsume




Tytuł PL: Pod niebem pełnym gwiazd
Tytuł JP: きら星ダイヤル [Kiraboshi Diyaru]
Autor: Isaku Natsume
Wydawca JP: Libere
Wydawca PL: Kotori
Ilość stron: 178
Data wydania JP: 2009
Data wydania PL: 2016 (styczeń)

Niektórym marzy się ucieczka od wiecznie hałaśliwego miasta na spokojną i cichą prowincję. Inaczej jest w przypadku, kiedy jest się zmuszonym przenieść do zapadłej dziury przez pracę. To właśnie dzieje się z Yosuke Tobą, młodym lekarzem, któremu powierzona zostaje niewielka klinika w górskiej wiosce. 

Oczywiście jego przybycie jest dla wioski niczym święto, bowiem do innego, najbliższego lekarza trzeba przebyć kilkadziesiąt kilometrów. Toba gubi się po drodze, na całe szczęście ktoś wyszedł mu na przeciw. To było jego pierwsze spotkanie z osobą, która nieźle namiesza mu w głowie. 


Po poprzedniej mało pozytywnej recenzji czas na coś trochę przyjemniejszego. Pod niebem pełnym gwiazd stało się jednym z bardziej lubianych przeze mnie tytułów na gej-półce. Spodziewałam się wiele po tym tytule i cieszę się, że nie zawiodłam się na nim. Jest to kolejne yaoi, które spokojnie mogłoby posłużyć jako wzór do scenariuszu azjatyckiego serialu - ma ten spokojny klimat, który po jakimś czasie zostanie wzburzony tajemniczą przeszłością bohaterów. 
Pojawiają się pewne oczywistości - m.in. młody lekarz Toba zaczyna przez przypadek mieszkać z potencjalnym kochankiem Kazuhiro Sugą. Albo można się domyślić, że Kazu będzie miał jakąś chorobę - nie ważne jaką - bowiem lekarz jest przecież pod ręką. Ot takie sielskie życie lekarza na wsi, któremu do łóżka wchodzi współlokator. 

W fabule spodobało mi się to, że nie było niepotrzebnego zatłoczenia. Wszystko sobie szło swoim tempem, klinika się rozwijała, Toba poznawał coraz to więcej faktów o trochę gburowatym Kazu, a mieszkańcy wioski robili dookoła mały, żartobliwy raban. Może wyda się to teraz dziwaczne, ale kiedy pomyślę, sobie o tym tytule i o tej przyjacielsko-rodzinnej atmosferze od razu czuję spokój i mam ochotę się uśmiechnąć. Muszę też powiedzieć, że bardzo chętnie przeczytałabym jeszcze jeden tomik o tej dwójce. Autorka nie daje nam do końca jasnym odpowiedzi, czego nie uważam za wielki błąd, gdyż historia Pod niebem pełnym gwiazd jest spójna i można ją zamknąć, bez uczucia czytelniczego głodu. Jednak chwilami można zacząć się zastanawiać jak sobie radzi doktorek, czy Kazu się wyleczył, no i czy doktor myśli o swojej traumie. Miło byłoby gdyby takie pierdółki też się znalazły w tomiku, ale bez tego tytuł mógłby stracić swój urok. 

Bardzo polubiłam bohaterów. Już nie często zdarza mi się polubić każdego bohatera w danej mandze. I mówię tu nawet o tych, który pojawili się na kilku stroniczkach - np. babcia Ume, która przychodzi do kliniki z bólem pleców. Lecz najważniejsi są główni bohaterowie, których charaktery wpadły w granice moich ulubionych. Po pierwsze obaj nie są ciamajdami i dziamdziami, którzy tylko zastanawiają się jak czarne jest ich życie. Co prawda Toba jako-tako pokazuje odrobinę, że jest mieszczuchem, ale jakoś sobie daje radę. Kazu z kolei stał się Panem Tajemnica - z początku trochę burkliwy, ale w dalszej części dostaje szczyptę uroku osobistego. Krócej mówiąc, bardzo polubiłam tą dwójkę. 

Równie mocno przypadła mi do gustu kreska. Jest ona bardzo lekka oraz ładnie się prezentuje. Odrobinę przypomina mi o talencie Robico, jednak tylko w kwestii czarno-białej części. Bardzo spodobały mi się zminiaturyzowane miny postaci, które są wręcz komiczne i potrafią wyrazić dużo więcej niż dymek tekstu. Kadrowanie również wypada bardzo dobrze, dlatego nie mam czego się tutaj przyczepić. Kreska mi się spodobała, dlatego mam nadzieję, na kolejne tytuły spod piórka Isaku Natsume. 

Ta recenzja wyszła dość krótka, ale nie mam czego się zbytnio czepiać. Pod niebem pełnym gwiazd  stało się dla mnie jedną z bardziej lubianych mang yaoi, i mam nadzieję, przede mną nie jeden taki tytuł. Były tu momenty spokojniejsze - wręcz sielankowe, wkradło się też odrobinę dramatyzmu oraz komizmu (Pierdolnik rozwalił system zupełnie XD). Z dużą chęcią przeczytam kolejne dzieło Isaku Natsume, a gdyby było coś jeszcze o tej dwójce to szczęście byłoby podwójne. :3

Ocena fabuły: 8/10
Ocena postaci: 8/10
Ocena kreski: 8/10
OCENA OGÓLNA: 24/30 (80%)

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Kotori <3

7 komentarzy:

  1. Jedna z moich ulubionych autorek na polskim rynku - oby więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yup! <3 Podpisuje się pod tym wszystkimi kończynami <3

      Usuń
  2. Też liczę na więcej od Isaku Natsume, jej mangi mają w sobie coś naprawdę pozytywnego. ^^ A już najbardziej, to mi się marzy chyba dwutomowe "Doushiyoumo Nai Keredo", może się kiedyś doczekam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też liczę na jakieś kolejne papierowe wydania od tej autorki, ale jak długo nic nie będzie, to się skanlacjami (może) posilę. XD

      Usuń
  3. Czytałam to sto razy i nigdy mi sie nie znudzi xD chyba wreszcie czas kupic!

    ---
    www.japonskiwachlarz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że ta manga również CI się podoba, ja ją uwielbiam C:

    OdpowiedzUsuń