poniedziałek, 15 sierpnia 2016

201. [mini recenzja] SŁUŻĄCA PRZEWODNICZĄCA #5 ~ Hiro Fujiwara



 
Tytuł PL: Służąca Przewodnicząca
Tytuł JP: 会長はメイド様! [Kaichou wa Maido- sama!]
Autor: Hiro Fujiwara
Wydawca JP: Hakusensha
Wydawca PL: JPF
Ilość stron: 192
Data wydania JP: 2007
Data wydania PL: 2015 (marzec)
Linki do poprzednich recenzji: 1/2/3/4

Ostatnio zdarza mi się dużo dziwnych sytuacji. Jednak TEGO w ogóle się nie spodziewałam. Prawie rok temu - kiedy kupowałam piąty tomik Służącej - po jego lekturze, byłam lekko... zdołowana. Zdołowanie wynikło z tego, że pojawił się tutaj najmniej lubiany przeze mnie epizod w znanym mi fragmencie serii - casting na lokajów...

O co cała draka? Maid Latte przeżywa swój pierwszy poważny kryzys. Ktoś chce wykupić budynek w którym znajduje się kawiarenka! W dodatku nie jest to taki zwykły ktoś, a przedstawiciel znanego w branży koncernu. Według planów chcą ma miejscu lokalu postawić ekskluzywną restaurację z lokajami. Kiedy Miśka dowiaduje się, że w sprawę zamieszany jest przewodniczący samorządu uczniowskiego Miyabigaoki postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. By ocalić ukochane miejsce kierowniczki, Misaki wraz z Subaru przebierają się za lokai i wziąć udział w specjalnym castingu! Problem w tym, że casting w cale nie jest taki prosty, a udział mogą wziąć w nim tylko i wyłącznie mężczyźni...

Nie powiem, brzmi to bardzo dobrze, jednak kiedyś część tego całego konkursu była dla mnie dość nudnawa. W dodatku kiedy dostałam tomik do rąk i zobaczyłam, co w nim będzie, troszkę się załamałam... Co więcej, ilość tekstu w tej części wydała mi się trzy razy większa! Wtedy jakoś udało mi się przebrnąć przez ten tomik, jednak straciłam całkowicie zapał do czytania Służącej.
Teraz przeczytałam tomik piąty po raz drugi. Wspominałam już, że ostatnio dzieje się wokół mnie coś dziwnego? Może to przez pogodę, a może przez kochany fotel, ale piąty tomik zupełnie zmienił się w moich oczach! Nudność i niechęć, którą odczuwałam zniknęła. Krótko mówiąc zaciekawiłam się rywalizacją Misaki vs. cały świat. Oczywiście nie było fajerwerków i nie będę tej części zachwalać pod nieboskłon, ale mój stosunek do niej uległ ociepleniu. Jedno się tylko nie zmieniło - Szybciej bijące tętno w zakończeniu rozdziału z lokajami. Bo jak tu być spokojnym, kiedy Misaki i Usui mają szczególne sam na sam?!

Tylko nie myślcie, że cały tomik zajmuje historia o castingu! Na samym początku mamy rozdział poświęcony grupowej randce z członkami szkolnego zespołu. Poznajemy kolejnych bohaterów oraz możemy zobaczyć słodką zakochaną Sakurę. Lubię ten rozdział, ponieważ Misaki pokazuje w nim, jak bardzo zależny jej na szczęściu przyjaciółki, a Usui ponownie jest zazdrosny. Czego chcieć więcej? :D

Ocena fabuły: 6/10
Ocena postaci: 8/10
Ocena kreski: 8/10
OCENA OGÓLNA:  22/30 (73%)

1 komentarz:

  1. Haha świetny blog, wpadłam tu ponieważ u mnie ostatnio także się pojawiła recenzja 'Służącej Przewodniczącej', jednak pierwszego tomu który bardzo mnie zachęcił do dalszego czytania. Moim zdaniem to fajna, luźna i szkolna opowieść do wieczorków z mangą i kubkiem herbaty. Zostaję tutaj na dłużej, miło by mi było gdybyś także zajrzała na mojego bloga, dopiero zaczynam. :)

    http://mangalittleworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń