sobota, 13 sierpnia 2016

200. [RECENZJA SPECJALNA] QQ SWEEPER #1 ~ Kyousuke Motomi




Tytuł PL: QQ Sweeper
Tytuł JP: QQスイーパー [QQ Suiipaa]
Autor: Kyousuke Motomi
Wydawca JP: Shogakukan
Wydawca PL: Waneko
Ilość stron: 192
Rok wydania JP:
Rok wydania PL: 2016 (kwiecień)

Powiem Wam szczerze, że ta recenzja powstawała w okropnych męczarniach. Tak, to znowu ja i kolejna RECENZJA SPECJALNA. Są wakacje, dlatego korzystamy z okazji i tworzymy jak najwięcej wspólnych projektów. Tym razem jednak coś sprawiło, że żeby siąść i zwyczajnie coś napisać potrzebowałyśmy dużo czasu. Ile dni spędziłam wpatrując się w pustą stronę i próbując wykrzesać z siebie choć odrobinę zaangażowania i te kilka słów... 

Tak. Złapał nas kryzys twórczy i jakoś tak słowa nie chciały się słuchać i ładnie układać. Ale jakoś poszło! Kryzys zażegnany, a ja mogę cieszyć się rocznicą na blogu! W dodatku recenzja jest podwójnie specjalna, bo mamy bardzo ładną okrągłą dwusetkę! :D Ale świętowanie na bok, bo tutaj odrobinę spóźniona RECENZJA SPECJALNA się tworzy!

Fumi Nishioka jest nową uczennicą w liceum Kurokado. Jej historia nie jest za szczęśliwa, bowiem jest sierotą, a inni członkowie rodzinny odwrócili się od niej. W dodatku jest bezdomna... Dlatego jej życiowym celem staje się znalezienie bogatego paniczyka, którego mogłaby poślubić i tak ustawić się do końca życia! 
Pewnej nocy bezdomna dziewczyna wkrada się na teren starego gmachu szkoły. Tam odnajduje pięknie wysprzątany pokój z tajemniczymi drzwiami. Kolejnego dnia rano do pokoju wchodzi Kyuutaro - uczeń i członek zespołu sprzątającego, który odnajduje w nim smacznie śpiącą Fumi. Tak rozpoczyna się magiczna opowieść o sprzątaniu!

Fumi Nishioka ma w życiu jeden cel, przez który podczas czytania co rusz kręciłam głową z niedowierzaniem. Gdy byłam małą dziewczynką i rodzice pytali, kim będę w przyszłości za każdym razem odpowiadałam bogatą żoną. Ja z tego pragnienia wyrosłam, jednak głównej bohaterce to się nie udało. Zapewne zmusiły ją do tego okoliczności i właśnie z tego powodu nie wybuchałam śmiechem słysząc o tym życiowym pragnieniu. Kiedy została sama, bez środków do życia i mieszkania, musiała jakoś swoje problemy rozwiązać. Bogaty mężczyzna to całkiem dobry wybór. 
Wiedziałam, że bohaterowie będą dobrze stworzeni, gdyż przecież jest to ta autorka, która stworzyła moje ukochane Dengeki Daisy. Choć tamte postaci i fabuła bardziej przypadły mi do gustu, to nie mogłam nie zwrócić swej uwagi na główną postać męską. Kyuutaro Horikita jest jednym z typowych bohaterów literackich. Przystojny, cichy, tajemniczy, siejący w otoczeniu nutkę grozy. Jego hobby i równocześnie zajęciem na cały etat jest sprzątanie. Właśnie ta cecha sprawiła, że zapragnęłam, by ten mężczyzna ze mną zamieszkał. Jego dodatkowym atutem jest fakt, że jest on sweeperem i zajmuje się czyszczeniem ludzkich serc ze złych emocji, które objawiają się w postaci okropnych pasożytów. Fuj.

Tu nie mogę odmówić Kyou. Autorka poszła na całość i stworzyła dobrych bohaterów. Początkowo bałam się, że dostanę kopie Teru i Kurosakiego, ale na szczęście stało się inaczej. Jednak uważam, że jakoś odbijają się oni w niektórych sytuacjach. Takie wrażenie jest skutkiem specyficznego humoru mangaki, ponieważ manga jest nimi wypełniona po brzegi. A, że mogłam się zasycać jej humorem przez 16 tomów Dengeki Daisy plus  Beast Mastera, to swoje różki pokazał kolejny diabełek - czy aby nie zastanę monotonności. Całe szczęście tego również tutaj nie doświadczyłam. 
A co się tyczy samych bohaterów, to... Kyuutaro podbił moje serduszko. Zresztą tak jak napisała Kyou - jest on jednym z wzorów bohaterów literackich, a tacy zazwyczaj wywołują u mnie sympatię. Fumi natomiast jest ciekawa, ale momentami wzbudzała we mnie znudzenie. Ale gdy patrze na nią jak na nadwornego błazenka w szkolnym mundurku to od razu mam na twarzy banana :D

Fabularnie manga nie przypadła mi do gustu tak bardzo jak Dengeki Daisy i z pewnością nie będę jej pamiętać do końca życia, ale miło spędziłam przy niej czas. Nie da się ukryć, że QQ Sweeper jest mangą trochę bardziej wziętą na poważnie niż Dengeki Daisy, które miało w sobie dużo więcej wątków komicznych, przynajmniej moim zdaniem. Trochę czasu minęło, odkąd zapoznawałam się z tamtą serią i całe podejście do życia również mi się zmieniło, więc nie oddam głowy za to, że ilość humoru się różni pomiędzy tymi cyklami. Widać też, że porządek jest bardzo ważny dla autorki i musi ona dużo sprzątać (a przynajmniej marzy o tym, by zacząć to lubić). Paranormalny wątek w QQ Sweeper bardzo mi się podoba, gdyż taki sprzątacz to naprawdę potrzebny człowiek i to właśnie do tego zawodu powinno stać w kolejce najwięcej ludzi.

Mnie manga kupiła. Fabuła tak bardzo mnie zaciekawiła, że mogłabym od razu sięgnąć po kolejny tom, trzeci zresztą też, i płakałabym nad tym, że to koniec. Jestem fanką historii Kyousuke Motomi, dlatego bardzo cieszę się, iż mogę mieć QQ Sweepera w swojej kolekcji. Ale nie potrafię dokładnie zdecydować, który z tytułów bardziej mnie wciągnął, ponieważ oba tego dokonały. Dengeki Daisy na pewno będę pamiętać na dłuuugie lata, ponieważ ciężko tej serii choćby nie zauważyć na półce... Ale też wyczekiwałam kolejnych tomów z niecierpliwością. Tak jak teraz wyczekuję listonosza z pozostałymi dwona tomikami QQ
Czy manga o sprzątaniu może być ciekawa? I to jeszcze jak! Połączenie sprzątania ze swojego rodzaju magią i czarami. Bomba!

Jeśli chodzi o kreskę, to tutaj nie mam do czego się przyczepić, bo ta Kyousuke Motomi to zdecydowanie moja ulubiona. Ta autorka rysuje tak, że mam ochotę ciągle tylko przeglądać jej mangi i się zachwycać. Myślę, że każdy kiedyś znajdzie takiego autora, który sprawi, że żadna inna kreska nie będzie się wydawała tak idealna. W moim przypadku znalazłam to bardzo szybko, gdyż Dengeki Daisy to była jedna z pierwszych historii mangowych, które poznałam - zaraz po Królu szamanów, Naruto i Clannad. Jeśli więc chcecie przeżyć dobrą przygodę to nazwisko tej autorki na okładce może być idealnym drogowskazem.

Kreska Motomi jest jedną z bardziej przeze mnie lubianych. To w jaki sposób tworzy kadry, układ postaci i swoje gagi bardzo mi przypadł do gustu. Poza tym uważam, że jest jedną z niewielu, gdzie możemy spotkać aż tyle rastrów! inaczej mówiąc, kocham to w jaki sposób się nimi posługuje. Obecna stylistyka mang jest bardziej jasna, a tutaj może cieszyć się bardzo szarymi i wycieniowanymi ilustracjami, które mają w sobie tajemniczy czar, sprawiający, iż chce się przeglądać tomik w kółko. 

Podsumowując. QQ stanie w całości na mojej półce. Historia mnie bardzo zafascynowała, a bohaterów bardzo polubiłam. Poza tym wszystko opatrzone jest dobrym, komediowym humorem. Mi wiecej do szczęścia nie trzeba, dlatego mogę tylko powiedzieć, że z czystego serca Wam tę mangę polecam! <3 

Ocena fabuły: 7/10
Ocena postaci: 7/10
Ocena kreski: 10/10
OCENA OGÓLNA:  24/30 (80%)

Ocena fabuły: 8/10
Ocena postaci: 8/10
Ocena kreski: 9/10
OCENA OGÓLNA: 25/30 (83%)

LINK DO RECENZJI SPECJALNEJ KSIĄŻKI: http://papierowemiasta.blogspot.com/2016/08/561-recenzja-specjalna-harry-potter-i.html

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Waneko! <3


8 komentarzy:

  1. Też by mi się przydał bogaty mąż. Hajs na chiński plastik musi się zgadzać XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałabym - najlepsiejszego z okazji rocznicy :D!!!! I omg 200 recek @_@ szacun!

      Usuń
    2. Ktoś z worami pieniędzy w tym biznesie to by się faktycznie przydał XD
      Dziękuję bardzo! <3

      Usuń
  2. Gratuluję 200 recenzji! :D U mnie niedługo pierwsza setka wybije hah ^ ^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! No i również gratulacje :3

      Usuń
    2. Podziwiam Was za to <3

      Usuń
  3. Całkiem przyjemna mangusia. :3 Mam za sobą dwa tomy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś przeczytałam jeden rozdział - jak tylko tyle było dostępne online - i uznałam, że... no może kiedyś do tego wrócę. Jeszcze tego nie zrobiłam, ale skoro w sumie jest bardzo krótka, to w końcu ją dokończę. Tak sądzę...

    OdpowiedzUsuń