środa, 13 kwietnia 2016

181. [mini recenzja] ATAK TYTANÓW #6 ~ Hajime Isayama



 
Tytuł PL: Atak Tytanów
Tytuł JP: 進撃の巨人 [Shingeki no Kyojin]
Autor: Hajime Isayama
Wydawca JP: Kodansha
Wydawca PL: J.P.Fantastica
Ilość stron: 192
Data wydania JP: 2011
Data wydania PL: 2015 (lipiec)
Link do poprzednich recenzji: 1/2/3/4/5

Zwiadowcy wyruszyli na koleją niebezpieczną ekspedycję poza mury. Przez jakiś czas wszystko szło zgodnie z planem, jednak na horyzoncie pojawiła się Kobieta Tytan. Ewidentnie widać, że zjawiła się w konkretnym celu. Po jakimś czasie Armin odkrywa, że chce uprowadzić Erena. Jednak jakie są intencje osoby zamkniętej w ciele tytana kobiecego? I kim jest Kobieta Tytan?

Tak, jak poprzedni tomik był bardziej formalny i dostarczał nam nowe informacje, tak ten na powrót stał się uczuciową bombą. Momentami aż denerwuję się na samą siebie, że tak bardzo wczuwam się w historię Ataku Tytanów. Szczególnie w momentach, kiedy bohaterowie stają twarzą w twarz z niebezpieczeństwem. Tym razem bezsprzecznie zagrożeniem jest człowiek z „mocą tytana”. Już sam fakt, że istnieje kolejny nienaturalny tytan wywołuje nie małe przerażenie. Jednak aby nie było zbyt „nudno” Kobieta Tytan obiera sobie za cel Erena. A za tym idzie pojawia się dużo sentymentalnych wspomnień, które później łamią serce nie tylko bohaterom, ale i nam – czytelnikom.
Przede wszystkim Eren zostaje postawiony przed wyborem – działać samemu czy pozwolić sobie pomóc i zaufać towarzyszom broni? Tutaj oczywiście Isayama wstawił kilka scen z czasu pobytu młodzieniaszka ze zwiadowcami z oddziału specjalnego. Początkowy strach i brak pewności zaczął przeradzać się w coraz to głębsze relacje między nimi.

Od Ataku Tytanów nie można się łatwo oderwać. To co robi Isayama – prócz pozostawiania nas w depresji – jest niesamowite, ponieważ od samego początku nie było złego tomiku. Fragmentami odsłania przed nami świat, jaki powstał w jego głowie i robi to z dobrym, mangowym smakiem. W „spokojniejszych” momentach dostajemy nowe informacje, mamy czas aby jest skumulować, a później razem z bohaterami przezywamy piekło. Co więcej wraz z narastającym numerem tomu, wydaje się, że historia co raz bardziej wciąga. Chodzi mi o to, że pomimo tego, iż tak naprawdę nic nie wiemy, nasza ciekawość nadal rośnie. Nie zanudzamy się ciągłą walką ludzi i tytanów. Jest też druga strona tego medalu. Pewni jesteśmy tylko kilku rzeczy, a pytania narastają w zastraszonym tempie. Z jednej strony jest to wciągające i nie mogę doczekać się ciągu dalszego historii, jednak mam też pewne obawy. Co jeśli Isayama pozostawi taki stan rzeczy przez kolejne sześć tomów? Czy nadal będzie to chociaż wciągające? Czy być może zaginę pod lawiną mnożących się pytań?

Ocena fabuły: 10/10 (arcydzieło)
Ocena postaci: 10/10 (arcydzieło)
Ocena „kreski”: 8/10 (rewelacyjna)
OCENA OGÓLNA: 28/30 (93% - najlepsze z najlepszych)


Hejooo! ^^
Chyba należy się kilka słów wyjaśnienia, dlaczego taka „lekka” obsuwa z Tytanami.
Pierwszym powodem było to, że jakoś zapomniałam o tym, że w piątek był piątek i 180. recenzja pojawił się w sobotę... O.o Wyszło to tak, prawdopodobnie z mojego „zabiegania”.
Drugim powodem, dla którego recenzja AT #6 pojawia się dziś jest fakt, że miałam coś dopisać to tej recenzji. Wydawała mi się okropnie krótka, ale po przeczytaniu jej (po raz 3948342738072080) uznałam, że nie będę nic więcej dodawać. Wydaje mi się, że recenzja tego tomiku jest kompletna. :D
Co do najbliższego piątku to recenzja powinna pojawić się późnym popołudniem. Niestety mój mały zapasik napisanych recenzji jest skończył i teraz musze z dzień czy dwa poświęcić na nowe teksty. Cieszę się, bo nie będę musiała przez ten czas patrzeć na Słownik terminologiczny sztuk pięknych. \(^o^)/ Tyle wygrać!
~A.
[EDIT:15.04.2016] Kolejna recenzja pojawi się później... ;(

7 komentarzy:

  1. Super recenzja ^^ ostatnio mam niedobór tytanów i ciągle czekam na zapowiedź drugiego sezonu. Czemu to musi tyle trwać?! ;-;
    Pozdrawiam!

    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Koleżanka kiedyś mi dużo o tym anime opowiadała (i nazywała Arminem, mam nadzieję, że ta postać była fajna xDD) więc muszę w końcu to obejrzeć, ale kurde czas jakoś goni a dni nie wiadomo czemu wcale dłuższe nie chcą być :p
    dreams-lunatyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja wciąż czekam na update Twojej "półeczki" bo dawno nie było. T.T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się do tego zapieram. XD
      Zdjęcia będą trochę stare (bo chyba z lutego XD), ale za około godzinkę będzie. :D

      Usuń
    2. Pięknie się Twoje półeczki prezentują, już nawet nie mówiąc o liczbach! Ogromna kolekcja. <3 No i figsy też oczywiście cudowne + kotek! xD

      Usuń
    3. Dziękuję! :3
      Mio zawsze musi gdzieś wtrynić swoje małe, puchate dupsko. xD

      Usuń
  4. Przy tym tomie to rzucałam krzesłem generalnie XD" tak jak mówisz, emocjonalna bomba. Ja się nie dziwię, że się na siebie denerwowałaś, ja również to miałam i swego czasu nie mogłam spać po nocach myśląc CO BĘDZIE DALEJ @_@
    Jak wspominałam na tłiterze - masz pikną bibliotekę! Myślę, że marzenie wielu mangowców w Polszy i nie tylko xP moje akurat nie, bo mang nie zbieram, co nie zmienia jednak faktu, że podziwiam i bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń