piątek, 11 września 2015

Stosik: sierpień


Trochę mam pośliźnięcie z tym postem. Tu już prawie połowa miesiąca, a ja dopiero publikuję mój sierpniowy stosik... Dlatego nie będę zbytnio przedłużać tylko od razu przejdę do podsumownia poprzedniego miesiąca.

Na pierwszy ognień idą egzemplarze recenzenckie:

W sumie 9 tomików, a 8 tytułów. Szczerze powiedziawszy nie sądziłam, że wyszło tego aż tyle. Dopiero zobaczyłam to, kiedy ułożyłam stosik...


Na wakacjach udało mi się nawiązać współpracę z nowymi wydawnictwami. W tamtym miesiącu (w lipcu) dostałam tomiki od JPFu, a w tym (w sierpniu) od Hanami. Na dobry początek dostałam trzy tytuły: Ristorante Paradiso, Zoo zimą oraz Muzykę Marie. Pierwszy z nich udało mi się już przeczytać i zapisać swoje wrażenia w recenzji (>>KLIK<<). Musze przyznać, że była to miła lektura, ale raczej nie wywołała żadnej rewolucji. Jak na razie nie przeczytałam jeszcze ani Zoo zimą, ani Muzyki Marie. Ale postaram się to już za niedługo zmienić. Jeden z wielkich mistrzów mangi czeka na mnie na półce, nie mogę już tego dłużej przedłużać! :3


Trzy tytuły od Studia JG. Servamp jest bardzo ciekawą mangą i gdyby nie fakt, że mam już pełny "grafik zakupowy" to pewnie skusiłabym się na zbieranie serii o servampach. Ilegenes natomiast lekko mnie rozczarował. Manga prezentuje się cudnie, ale nie tego spodziewałam się po opisie od wydawnictwa... Manga zła nie jest, ale ciężko będzie mi się przekonać do zakupu kolejnych części. Ogółem oba tytuły okazały się zupełnie inne niż o tym myślałam. Uśmiech Kanoko jest kolejna mangą za która jeszcze się nie zabrałam... A tak bardzo chcę!! >-<

Napisane recenzje:

>>Servamp<<          >>Ilegenes<<


No i dwa cudeńka od Waneko (Ostrzegam dużo razy pojawi się w tym akapicie słowo "cud"). Cudownie napisana i rozrysowana historia o samotnej matce opiekującej się dwójką małych dzieci-wilków. Dzieci są tak rozkoszne i cudne, że mam ochotę wyciągnąć je ze stroniczek tylko po to aby je przytulać i głaskać. Cuuudnieee!!! <3 Wilcze dzieci to jest tytuł, który rozklei najbardziej skamieniałe serce. A przynajmniej takie mam wrażenie...
Love Stage! z kolei jest genialną komedią z etykietką yaoi. Ma ciekawy temat, którym jest życie celebrytów - a tego szary człowiek nie może tak na co dzień obserwować. Jedna z moich bardziej lubianych mangów-yaoiców. 

Recenzje obu tytułów możecie przeczytać klikając poniżej:

>>Wilcze dzieci<<          >>Love Stage!<<

Czas na mangi jake kupiłam:


Wierzcie mi bądź nie, ale nie wiem kiedy uzbierało się takie stosisko... 12 mangów... Ale jakby nie patrzeć tytułów, których nie planowałam kupować jest mało bo aż 2. Też parzyszło mi 3 prenumeraty w tym jedna z lipca, ale w rękach miałam ją dopiero z początkiem sierpnia. Na stosie jest jeszcze zamówienie z mangarden.pl oraz kupiony egzemplarz w krakowskiej Komiksiarni. :D


Tokyo Ghoul #3 plus gratisowa podkładka pod kubek dla prenumeratorów. Gadżet fajny, ale jak dla mnie trochę nie praktyczny. Strach się bać na niego postawić ciepłą herbatkę lub kawę (w końcu z drugiej strony pisze Anteiku), bo jak dno będzie lekko wilgotne to zamaskowana buźka Kanekiego zostanie przyozdobiona niepotrzebnym okręgiem... Dlatego ów rzecz potraktuję jak obrazek i niech sobie leży/stoi koło tomików na półce. :3 A tomik jeszcze nie przeczytany, czeka na swoją kolej...


Kolejne prenumeraty w tym ta "lipcowo-sierpniowa". Z racji tego, że mam je zamówiony na mój stary adres Kuroko #6 musiał chwile poleżeć w kopercie odebranej przez mamę. xD Z racji tego, że Kuroko jest jedną z tych mang, które czyta się lepiej hurtowo to łącznie z tym tomikiem muszę przeczytać #4 oraz #5. Sytuacja inaczej ma się ze Ścieżkami Młodości #10, które połykam od razu. Nie potrafię poczekać aż uzbieram chociaż dwa tomiki. Próbowałam, ale wytrzymałam tylko dwa i pół dnia... Jak zawsze Io chwyciła mnie za serce i nie dość że je dostała, to jeszcze zdeptała. Kou, Futaba weźcie się pozbierajcie bo ja już nie wytrzymam!!


Tak jak sobie obiecywałam dopadłam Soul Eatera #2. Chcąc przeczytać dwójkę musiałam wrócić się do pierwszego tomiku. Nie żałuję decyzji o wznowieniu zbierania serii. Po pierwszym tomiku nie byłam zbyt zaciekawiona serią, ale drugi tomik złapał mnie w swoją pułapkę. Mam nadzieję, że później będzie co raz lepiej i lepiej. Chym... może by napisać tego recenzję... ? Pewnie to zrobię, lecz dopiero w czasie, kiedy nie będę miała już tomików od wydawnictw. Kolejny tomik to Naruto #70. O ile się orientuję to teraz mniej więcej jesteśmy na równi z emisją anime. Zostały już tylko dwa tomiki. Jestem ciekawa jak długo jeszcze pociągną anime wypełniając je fillerami. Oczywiście jest trochę dla mnie utrudnienie podczas czytania mangi. Jestem przyzwyczajona do nazw z tłumaczenia anime nie do tych, oficjalnych "JPFowskich". Ale nie mam do tego żadnych wonów czy czegokolwiek. Wiem o co chodzi, rozumiem o co chodzi więc nie ma co narzekać. No chyba, że na to co nawymyślał Kishimoto, ale #70 w porównaniu do poprzedniego tomu jest dla mnie tym na co czekałam - Naruto i Sasuke znowu RAZEM (Moje kochane Narusasu <3) walczą. Służącą przewodniczącą #7 odłożyłam na później - na chwilę kiedy będę chciała poczytać trochę bardziej solidnie. :D


Polowanie na Oblubienicę czarnoksiężnika #2 mogłam szczęśliwie zakończyć dość szybko. Chciałam tomik zamówić razem z całym zamówieniem, ale niestety nie był on na stanie (i chyba nadal go nie ma). Dlatego pewnego dnia wyruszyłam na miasto do empiku. Nieszczęśliwa, że nie znalazłam tytułu na półce przez przypadek natknęłam się na Komiksiarnie, a tam dopadłam jedyny egzemplarz jaki był na półce. Idąc na tramwaj byłam taka ucha-chana, że nawet nie wiem jak znalazłam się na przystanku. XD Po jego lekturze wiem, że Oblubienica jest tytułem dla mnie. A nie tak dawno na instagramie jedna z obserwowanych przeze mnie japonek dodała okładkę 4 tomiku. Kolejne cudo <3. Drogie Studio JG, dajcie nam trójeczkę!! (Dla zainteresowanych recenzja pierwszego tomiku: >>KLIK<<
Ao no Exorcist #12 już udało się zamówić w większej paczce. Kocham tę okładkę i nie pogardziłabym większą wersją tej ilustracji. Jednak jak na razie utknęłam na tomiku #11.


Jak powiedziałam przy recenzji  Emmy #2 (>>KLIK<<) kolejny egzemplarz do serii zakupiony. Do obecnego numeru brakuje mi już 3 tomików... Patrząc na to, że Emma kosztuje 24,99 zł (#7 tomik 29,99 zł) to raczej za szybko nie kupię kolejnych tomików. Chciałabym ale Emmę muszę sobie dawkować. A przecież jest to taka cudna historia... Nie kontrolowanym zakupem było Suppli #2. Była promocja, niecałe 20 zł za tomik - pomalutku, od promocji do promocji, da się może uzbierać całość. XD


W planach tych najbliższych miałam Atak tytanów #4. Ogółem nie spieszy mi się ze zbieraniem serii, bo anime oglądałam dość późno, a akcja w tomikach chyba jeszcze chwyta to co było w animacji. Acid town #4 nie chciałam kupować zbyt szybko, ale, że wpadło mi dodatkowe 20 zł to postanowiłam nadgonić z serią. Jak na razie #5 tomiku ani widu, ani słychu, dlatego #4 schodzi na dalszy plan jeżeli chodzi o czytanie.


Tak wygląda mój mangozjebowy sierpień. Nic prócz mangów nie było. Teraz też czytam często mangi na rozluźnienie, dlatego wracam do tych, które już wcześniej miałam na półce. Prawo jazdy to jednak stresujące przeżycie i jest też niesamowicie denerwujące, kiedy uczysz się całe dnie, a na teorii brakuje ci tych dwóch punktów do zdania... -.-

(W tle na zdjęciach stosików kocia - Michiko :3)

10 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie jak to jest z zawiązywaniem współpracy, ale ja tam sobie to na razie odpuszczam xD
    Servampa sobie zamówiłam. Kot na okładce wygrał .__.
    Winszuję za Soul Eater :D
    Koniec anime Ataku Tytanów to chyba tak ósmy tomik mangi. A jako że ja mam już u siebie szósty to... Mniej więcej się orientuję, którym tomikiem rzucę o ścianę ^^ Te emocje podczas czytania <3
    No i w sumie w sierpniu kupiłam chyba tylko pierwszy tomik Drrr!! ... Biedna jestem xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja lubię sobie popatrzeć na okładki mang :D
    Są takie kolorowe, ciekawe, oryginalne! Od niektórych trudno oderwać oczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię tę część mangi. <3

      Usuń
  3. Odwagi cywilnej bym nie miała na tyle tytułów od wydawnictw, podziwiam! Już mniej się stresuję, jak mam walczyć i wygrać tomik w jakimś konkursie niż kiedy bym go miała brać do recenzji XD


    Kurcze, mam nadzieję, że yatta ma na stanie drugi tomik "Oblubienicy", bo ostatnio się zdecydowałam na tę serię i zamówiłam w paczce (czeka na spakowanie, jak to u Yatty XD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze oni powinni mieć, ale nigdy nie wiadomo. Ja o mało nie pisnęłam w sklepie jak zobaczyłam tomik na półce. :D
      W sumie zostało mi 3 tytuły z tego stosiku oraz Tomie, która czytam w wolnej chwili po kilka stron... Ale chyba muszę się w końcu zebrać w sobie i ją w końcu skończyć. :P

      Usuń
  4. Oba stosiki naprawdę imponujące! I o jejciu, jesteś na bieżąco z Naruto?! Ja zostałam gdzieś 20 tomów do tyłu, w Bleachem też mi dziura rośnie, ogólnie to dobry czas, żebym w końcu jakąś paczkę z mangami zamówiła, ale coś słabo to widzę w tym miesiącu. ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kolekcja Naruto wygląda tak: tomy 1-10, 53, 64, 69-70. Także ten. XDD
      Wybielacza to bym też chciała ale na razie mam tylko zaspokojony głód jednym 20 tomem. (Gin <3)

      Usuń
  5. "Muzykę Marie" też mam na półce i czeka na przeczytanie. Eh, chciałabym mieć już 12. tom AnE, ale wciąż czekam na przesyłkę. T.T Niedawno postanowiłam zainwestować w "Acid Town", z którym cały czas zwlekałam. Ciekawe, kiedy usłyszymy coś o kolejnym tomie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ło ło ło, podziwiam ludzi którzy kupują z takim zapałem tyle mang @_@ plus dostanie od wydawnictw tyle mangów do recenzji - jeszcze większe ło
    kiedyś zbierałam mango ale ... weszłam z Jpop i się skończyło X"D a teraz figsy :<
    acz zbieram tytana :D! znam mange na pamięć co prawda i jestem na bieżąco, ale no jako fan musiałam sobie jednak zakupić :D akcja pierwszego sezonu kończy się na 8 tomie więc no jeszcze chwila i pójdzie mango dalej, ale polecam nie czekać na anime - rozwój akcji niesamowity plus poprawienie się kreski (chociaż trochę no xD)
    boziu jak ja lubię AoHaru >///< *chociaż na zwykłe siodzio jestem na nie raczej, ale AoHaru jakoś mnie ukradło ;_;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow sporo tego u Ciebie.
    Muzyka Marie jest na pewno nietuzinkowym tytułem, ale dopiero w drugim tomie dużo się dzieje.
    Uśmiech Kanoko trochę rozczarowuje, historia jest trochę zbyt dziecinna i epizodyczna przez co trudo się wciągnąć, może w drugim tomie będzie lepiej.
    Ostatnio skończyłam czytać Suppli. Dwa ostatnie tomy na maksa mnie wciągnęły i żałuję, że to już koniec :<
    Świetna ta podkładka z TG, ale seria nie dla mnie :( mam nadzieję, że jeszcze kiedyś doczekamy się takich nietuzinkowych gratisów do innych serii.
    PS: Śliczny kot *.*

    OdpowiedzUsuń