czwartek, 14 listopada 2013

21. KAGEN NO TSUKI ~ Ai Yazawa – TOMIK TRZECI





Tytuł: Kagen no Tsuki
Tytuł alternatywny:
下弦の月 [Kagen/Shitatsuru no Tsuki] ; Last Quarter
Autor:
Ai Yazawa
Wydawca oryginalny:
Shueisha
Wydawca polski:
Waneko
Ilość stron:
192
Data wydania:
kwiecień 2013




[SPOJLERY POPRZEDNICH TOMIKÓW]


Mówi się, że duchy, które zostają na ziemi, na dokończyły czegoś za życia. Nie znikną póki ich pragnienie nie zostanie zaspokojone. Dlatego czasem, zdążają się różne „wypadki”, jakich ludzie nie potrafią wyjaśnić za pomocą przemyślanych rozwiązań i teorii. Są ludzie, którzy zajmują się badaniem takich przypadków i pomagają odejść niespokojnej duszyczce do „nieba”. Jednak nawet oni nie często dają radę. Myśląc tak o duchach, przypomniał mi się jeden z seriali, który kiedyś zawzięcie oglądałam (jakieś 2 lata temu). Jego tytułu nie pamiętam, ale występowała tam postać kobiety, która rozmawiała z niewidocznymi dla śmiertelników duszami zmarłych. Często było to spowodowane tym, że miała sklepik ze starociami, a dusze były silnie połączone z daną pierdółka jaka do niej trafiała. Dlatego zajęła się ich zaklinaniem. Badała sprawę rozmawiając z bliskimi ducha, przyczyny śmierci itp. Niestety tytułu sobie nie przypomnę... Ale recenzja ma być o ostatnim tomiku Kagen no Tsuki, a nie amerykańskiego serialu! Jednak jakoś mi po prostu się to połączyło. Postaci dzieci z bohaterką serialu. Ale ostatecznie i tak wolę mangę. Jest w niej zamknięte więcej uczuć, niż w serialu, gdzie z odcinka na odcinek była inna dusza. (Jeżeli nie czytałaś/-eś poprzednich części, odsyłam do recenzji pierwszego oraz drugiego tomiku albo do sklepików internetowych (wydawnictw bądź księgarń) gdzie możecie je nabyć.)



Nieznośna prawda


** Hotaru oraz jej przyjaciele – Sae, Masaki i Tetsu, próbują odnaleźć ukochanego Ewy – ducha dziewczyny uwięzionej w starym opuszczonym domu. Jedyne co o nim wiedzą to, że nazywa się Adam, pochodzi z innego kraju i jest prawdopodobnie piosenkarzem. Podczas poszukiwań, dzieciom udaje się odkryć prawdziwą tożsamość Ewy. Odwiedzają w szpitalu dziewczynę pogrążoną w głębokiej śpiące – Mizuki Mochizuki, co potwierdza ich przypuszczenia co do Ewy. Jednak wszystko zaczyna się komplikować przez wracające wspomnienia ducha, należące do dziewczyny mieszkającej w domu sprzed dziewiętnastu lat – Sayaki Kamijō. Oprócz tej sprzeczności jest kolejna. Jeżeli Mizuki ma chłopaka – Tomokiego – to dlaczego pamięta Adama? Prawda o piosenkarzu zostaje wkrótce odkryta. Nie jest to radosna nowina, ponieważ dziewiętnaście lat temu odbył się pogrzeb Adama. Jak teraz mają przekazać wiadomość Ewie, skoro Adam nie żyje? **


„Serce ludzkie kryje problemy, dla których rozum nie znajduje rozwiązania.”


Ewa dowiaduje się o śmierci Adama od Masakiego. Hotaru za bardzo zżyła się z duchem dziewczyny, nie wiedziała jak się zachowa, dlatego obawiała się najgorszego – tego, że Ewa zniknie, a wraz z nią Mizuki. Chcąc nie chcąc prędzej czy później i tak musiałaby powiedzieć jej prawdę o Adamie. Po jej usłyszeniu Ewa zaczyna dowiadywać się kim jest, i dlaczego Adam jest tak bliski jej sercu. Na nieszczęście Hotaru, Ewa staje się coraz bardziej nikła. Nie chce niczego innego jak bycie z Adamem. Nie chce już nigdy się z nim rozstawać. Pragnie uleczyć jego poranione serce. 


„Jeśli Adam jest iluzją, którą tylko ja mogę zobaczyć muszę go odnaleźć. Tak jak ty mnie znalazłaś.”



Pozwolę sobie przejść już do podsumowania, ponieważ nie chcę odbierać tym co nie czytali przyjemności zapoznania się z tym, już ostatnim, tomikiem serii. „Trójka” jest najciekawsza, ale to chyba normalne, bowiem zostają w niej ujawnione wszystkie tajemnice. Jednak, po przewróceniu ostatniej strony chciałam więcej. Autorka spokojnie mogłaby „dopisać” ciąg dalszy historii, tak jak to uczyniła z Gokinjo Monogatari i Paradise Kiss. Z chęcią bym przeczytała coś takiego, ale wiem, że nie ma co na razie na to liczyć. To nie tak, że Kagen no Tsuki jest nie skończone. Opowieść o Adamie i Ewie jest kompletna, tylko jest możliwość opowiedzenia dalszych losów bohaterów, czego jestem ciekawa. Zauważyłam, że można pokochać bohaterów, ale również mogą co niektórzy denerwować. Momentami irytowało mnie zachowanie jednego z dzieci, raz jednego, raz drugiego, jednak po chwili można było o tym zapomnieć i śledzić dalej losy Ewy. Trzeci tomik ukazuje przede wszystkim to, że człowiek potrafi w bardzo krótkim czasie przywiązywać się do różnych rzeczy jak i osób. Co więcej mówić o ostatnim tomiku? Raczej już nic, bo jeszcze mogę coś wygadać, dlatego przejdę do podsumowania serii. (。・ω・。)


Ocena fabuły: 10/10

Ocena postaci: 10/10

Ocena „kreski”: 9/10

OCENA OGÓLNA: 10/10

P o d s u m o w a n i e   S e r i i

 „Jeśli te dwa tygodnie spędzone przy niknącym księżycu to prezent od losu... Księżyc dla mnie już nigdy nie będzie w pełni.”


Musiałam jeszcze umieścić ten cytat. Tak bardzo podkreśla uczucia Ewy. Jak już wspominałam zagadka zostaje rozwiązana. Nie ukrywam, że pociekła mi łezka lub dwie... Dobra, kilkanaście... Granice pomiędzy tomikami są mocno pozacierane. Ciągłość i dynamika akcji ma dużą częstotliwość, co po prostu wymusza automatyczne sięgnięcie po kolejny tomik. Spodziewałam się czegoś takiego po serii od pani Yazawy, więc od razu kupiłam całą serię. I nie żałuję, ponieważ warto było czekać aż cały cykl wydawniczy się zakończy. Jednak największym plusem jest to, że nie da się do końca przewidzieć akcji. Owszem można zerknąć co się dzieje na końcu, ale jeżeli czytało się przed Kagen... jakieś inne mangi pani Yazawy to niepewność o losy postaci jest obecna aż do rozwiązania napięcia. Jeśli chodzi o wydanie to jest dobre. Miałam mały problem z przeczytaniem tekstu pod koniec trzeciego tomiku ponieważ był, tak jakby ściągnięty do środka książeczki. Musiałam dość mocno wychylać strony, by przeczytać to, co się znajdowało w wewnętrznej części, ale ta kwestia dotyczy tylko ostatniego tomiku. W drugim zaś dwie strony były odrobinę rozmazane, ale dało się rozczytać co jest tam napisane. Innych uwag dotyczących tej kwestii nie mam. Przejdźmy teraz do oceny postaci. Każda z nich miała swoją własną niesamowitą historię. Oczywiście te dotyczące głównych bohaterów były dłuższe przez co czytelnik przywiązywał się do nich bardziej niżeli do drugoplanowych, np. chłopak Mizuki – Tomoki. Do drugoplanowych mogłabym również zaliczyć naszą grupkę detektywów minus Hotaru. Tak naprawdę poznajemy ich bardziej w drugim tomie i wtedy przekształcają się na pierwszoplanowych – razem jako młodzi detektywi. I teraz pewnie co niektórzy z was sobie pomyślą (czytając to co piszę tak pomyślałam): „A co z Adamem? Jest pierwszoplanowym bohaterem? Przecież jego nie ma nigdzie prócz pierwszego rozdziału.” Otóż, Adam jest obecny przez każdy tom oraz rozdział. Ewa nie daje nam zapomnieć o nim. Ciągle tylko mówi, że pragnie znów go ujrzeć, znów go dotknąć, przynajmniej dowiedzieć się co robi i dlaczego go przy niej nie ma. Nie chcę by ten fragment został odebrany negatywnie, bo tak nie jest. Tragedia jaką przeżywa Ewa, o ile duch może przeżywać, jest dla mnie bardzo poruszająca. Tym, że autorka nawiązała do Biblii to też ciekawi. Niby przypadkowo dzieci nazwały tak ducha dziewczyny (bo jak Adam to i Ewa), jednak nasz duch również jest na takowym „wygnaniu”. Nie może wrócić do Raju tam gdzie jej ukochany. Oczywiście w Biblii Adam opuścił Raj wraz z Ewą, ale tu pozostaje tak jakby głosem rozsądku. Dalej nie będę ciągnęła tej kwestii, nie chcę robić niepotrzebnych spojlerów. :P Teraz już ostatni punkt, czyli „kreska” odrobinę już pisałam o niej przy recenzji pierwszego tomiku. Niewielu jest zwolenników kreski pani Yazawy. Ja należę do grona tych pośrodku, czyli przyzwyczaiłam się do niej i „nie razi” mnie w oczy. Według mnie jest dobra – głowa jest na miejscu, ręce i nogi może trochę długie, ale proporcjonalne do reszty ciała. Jest to charakterystyczna kreska. Widząc takie postaci wiadomo kto taki jest autorem od pierwszego zerknięcia na rysunek. To jest tak samo jak ze sztuką współczesną, nie jest ona dla niektórych „dziełem sztuki” (»tak np«), ale jak się wgłębisz i poznasz tajniki powstawania to zrozumie się czemu i czyj jest ten obraz. Bo jego styl jest jedyny w swoim rodzaju. Przeczytam wszystko co wyjdzie spod piórka pani Ai Yazawy, choćby miało być gorsze od Kagen no Tsuki czy ParaKiss. Kiedyś już wspominałam, ale jeżeli nie to teraz wspomnę (Tekst mojego brata. Rozwalający. XD) nie lubię czytać na komputerze, więc jestem na razie po lekturze tylko tych dwóch serii jeżeli chodzi o mangi. Anime, to co innego. :P Dlatego mam nadzieje, że jeszcze kiedyś doczekam się kolejnego tytułu od Ai Yazawy. A tym co nie zapoznali się z Last Quarter lub nie wiedzieli czy warto kupić – ja mówię warto! 


Ocena fabuły (seria): 10/10

Ocena postaci (seria): 10/10

Ocena „kreski” (seria): 9/10

OCENA OGÓLNA SERII: 10/10



Stroniczki:


 



                                                                                                                  

11 komentarzy:

  1. Bardzo lubię twórczość Yazawy, Nana i Paradise Kiss należą do moich ulubionych, ale muszę przyznać, że z tą mangą się jeszcze nie spotkałam. Musze to zmienić.
    Pozdrawiam. :)
    Niko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsze!

    Nowy szablonik widzę? Agusi się nuuuudzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aguś literówka - póki nie puki :D
    Co do recenzji to jedyne co bym zmieniła, to ściana tekstu w podsumowaniu. Trochę akapitów i od razu lepiej by się czytało!

    Oprócz tego - recenzja jak najbardziej dobra. I tak jak Aguś, wszystkim polecam tą serię! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A serial o którym mówisz to 'Zaklinaczka/ Zaklinacz dusz', w którym gra Jennifer Love Hewitt. Świetne, zwłaszcza pierwsze trzy serie. Potem się trochę pogubiłam, ale też polecam. :D

      Usuń
    2. Taa... Znów literówka... Jakby ich nie było to by to nie było moje. xD Ok postaram się na przyszłość ich trochę wyskrobać (akapity). XD
      I.. Tak! Zaklinaczka! właśnie. :D Po angielsku ma chyba inny tytuł i dlatego nie mogłam sobie przypomnieć. :P

      Usuń
  4. Yazawa <3
    Mangę sobie kupię w okolicach grudnia/stycznia, Planuję wziąć się za nią od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jednak póki co się nie zabiorę ;/ Mam zbyt dłuuga listę innych tytułów i trzeba w końcu ją zmniejszać niż powiększać xD Śliczny szablon i mam pytanie: Czy Ty też tak czasami masz, że u Cb wszystko wygląda normalnie, a u innych się rozjeżdża, przesuwa i ucina? (chyba widać to wtym małym obrazku nad dostosuj szablon w zakładce szablonu) Bo ja tak mam bardzo często, np u mojej siostry ;/ I nigdy nie wiem czy jest coś nie tak xd Masz może na to jakiś sposób? Śliczna piosenka od Yanagi Nagi *0* Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak. Sama miałam z tym problem ale Mims (o ta tu wyżej. :) ) mi pomogła i jest dobrze. sama dokładnie nie wiem co porobiła, muszę to sama rozgryźć. Xd Odsyłam do niej! :3
      Co do list to całkowicie rozumiem. U mnie tez jest nie mała...

      Usuń
  6. Też się właśnie zastanawiam, czy w przypływie gotówki nie zakupić sobie od razu wszystkich 3 tomów, przy czym przypływ gotówki się w najbliższym czasie nie szykuję a i miejsca na półkach brak. T.T

    OdpowiedzUsuń