czwartek, 22 grudnia 2016

Ja żyję, tylko...



Nie wiem dokładnie co się stało, ale przez ponad miesiąc nie potrafiłam zabrać się za pisanie. Kiedy miałam siadać do roboty, nagle straciłam wszelkie siły by się zmobilizować i napisać kilka słów. Wszystko było gotowe - kilka tytułów przeczytanych do przodu oraz małe notatki (czyli to co zawsze staram się robić), jednak nagle sobie odpuściłam. Ot tak, po prostu. Kroczek po kroczku mobilizowałam się, aż w końcu udało się otworzyć bloggera i napisać kilka słów, jednak na tym się skończyło, że recenzja jest w połowie...

Trochę głupio się tłumaczyć, ale chyba jeszcze głupiej jest tak bez słowa zniknąć na ponad miesiąc z bloga. Strasznie źle czuję się z tym, że nie mogę nic z siebie wykrzesać, chociaż bardzo bym chciała. Z tego też względu postanowiłam, że muszę koniecznie trochę się przeorganizować, a kiedy już się z tym uporam wypuszczę pierwszą po tym dłuższym czasie recenzję. Już kilka pomysłów mam, jednak muszę to sobie dokładnie przemyśleć, czy da się to wcielić w życie i czy nie będę znów zapędzać siebie w kozi róg po drodze gubiąc wenę. 
Definitywnie nie chcę by tych kilka słów było odebranych jako "wyznania" spowodowane depresją i innymi dziwnymi stanami, które ostatnio są w modzie. Takowe dziwności mnie nie dotknęły, po prostu uczelnia wysysa ze mnie połowę siły, także przychodząc po południu do domu od razu uderzam w komara... A gdy wstanę idę uporządkować uczelniane papiery (przejrzenie notatek by dopisać dwa słowa, które mi uciekły podczas notowania; przeczytanie tekstu na preseminarium; zadania z języka etc.), bo nie lubię mieć w ważnych rzeczach nieporządku. I zazwyczaj dzień kończy się tak, że kręcę się po mieszkaniu sprzątając, czytając książki/mangi czy też oglądając jakieś filmy/seriale, bo "myśleć mi się nie chce". 

Dlatego, zdecydowanie NIE kończę z blogowaniem! Chcę to robić, ale potrzebuję pewnego odświeżenia i restartu. Idzie Nowy Rok więc to idealny czas na jakieś zmiany. Już od dawna czułam tą potrzebę dlatego wynikiem jest nowy szablon (jeszcze jedną rzecz muszę dograć, bo na dole archiwum coś nie chce się słuchać XD). Teraz wiem to na pewno, więc od stycznia zapraszam wszystkich ponownie! 

Na sam koniec:
CIEPŁYCH, RADOSNYCH i SPOKOJNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA, SZALONEGO SYLWESTRA oraz SZCZĘŚCIA na NOWY ROK!
Oby mang Wam przybyło! :D 
 ~ Aypa ^^     

10 komentarzy:

  1. Zdefiniuj "Życie jako motyw podróży głównego bohatera jakim jesteś" na 10 stronach maszynopisu.

    Ciesze się że piszesz, bo zmuszanie sie na siłę jest bez sensu bo wtedy nie ma "twojego stylu", dlatego ciesze sie z kazdej notki/posta.

    Dziękuje i

    Wesołych Świąt, szczęścia, zdrowia i pomyślności (oraz więcej miejsca na kolekcje) w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  2. Brak weny to najgorsza rzecz na świecie. Wracaj do nas szybko z nowymi recenzjami! :)
    Wesołych Świąt! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, rozumiem aż za dobrze. Powodzenia w porządkowaniu życia! ;)
    Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku. :)
    Mnie akurat mang w oryginale przybywa, trzeba korzystać, póki siedzi się w Japonii. :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lepiej tak niż gdybyś miała się zmuszać i tego nienawidzić :)
    Ja mam spore zaległości z czytaniem, więc i zapasik Twoich tekstów. Powodzenia na uczelni i z resztą prawdziwego życia, wesołych świąt i czekam na styczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wracaj szybko z nowymi siłami do pisania! Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku! :)
    Pozdrawiam
    Kusonoki Akane

    OdpowiedzUsuń
  6. Wesołych Świąt i dużo weny, i zapału do pisania w przyszłym roku. <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Brak weny to najgorsze co może być. :< Najważniejsze to się nie poddawać! Prowadzisz naprawdę świetnego bloga i z niecierpliwością będę czekać na nowe notki. :D
    Z okazji świąt życzę Ci nigdy nie gasnącej pasji w tworzeniu tego bloga. Samych sukcesów. Spełnienia marzeń i wszystkiego co sobie życzysz. Dużo zdrowia i słodyczy tego Tobie Fejwsi życzy. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie martw się, jak nie możesz to się nie zmuszaj. My możemy poczekać <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Mozna poczekać:) wena przyjdzie,ja sama pisze tylko jak mam chęć,polecam to!
    Zapraszam cię na post u mnie o moich japońskich świętach:) pozdrawiam
    www.japonskiwachlarz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń