poniedziałek, 31 października 2016

215. [mini recenzja] SŁUŻĄCA PRZEWODNICZACA #6 ~ Hiro Fujiwara




Tytuł PL: Służąca przewodnicząca
Tytuł JP: 会長はメイド様! [Kaichou wa maido-sama!]
Autor: Hiro Fujiwara
Wydawca JP: Hakusensha
Wydawca PL: JPF
Ilość stron: 192
Rok wydania JP: 2008
Rok wydania PL: 2015 (maj)
Linki do poprzednich tomów: 1 / 2 / 3 / 4 / 5

Po miesiącu chodzenia na uczelnię stwierdzam, że jestem zmęczona. Niby nie mam wiele zajęć, ani też nie muszę na nic, jak na razie zakuwać, ponieważ pamiętam dokładnie to, co było na wykładach, jednak mam ochotę na tygodniowe wakacje, a te zapowiadają się dopiero w okolicach świąt. Trzeba znaleźć inną odskocznię, a to idealna okazja na przeczytanie kolejnego tomiku Służącej przewodniczącej.

Między Misaki a Takumim coś drgnęło. Niestety nic nie wskazuje na to by za wiele się zmieniło. Prócz tego, że przewodnicząca czasami obleje się lekkim rumieńcem w obecności zboczonego kosmity. Miły nastrój szybko mija, kiedy Usui wspomina o jej "zniewalających z nóg" umiejętnościach kulinarnych. W dodatku, aby doszła do skutku akcja wielkiego sprzątania sal klubowych, z ust wiceprzewodniczącego pada obietnica przygotowania sprzątającym drugiego śniadania. Misaki ponownie musi zmierzyć się z rondlami!
Jakiś czas później w Seice pojawia się nowy uczeń - Hinata Shintani (bądź Szit-tani - jak to pieszczotliwie woła go Usui). Jego lekki sposób bycia oraz niezwykle silne uczucie do jedzenia sprawia, że szybko zyskuje sympatię innych kolegów. Okazuje się, że wychował się w tych okolicach i po latach postanowił wrócić w rodzinne strony by odnaleźć swoją pierwszą dziecięcą miłość. Nie długo później drugoklasiści wybierają się na obóz, który nie do końca wygląda tak, jak opisywali go starsi koledzy... 

Za co szczególnie cenię sobie ten tomik? A no za to, że w końcu mam ciąg dalszy historii z anime. Nowe fakty i nowe "przygody" dzielnej Misaki i zboczonego kosmity Usuia sprawiły, że lektura tego tomiku wydała mi się bardzo odprężająca a jednocześnie angażująca. Tony tekstu nie wydawały się zbyt ciążące, chociaż jest ich sporo. Zresztą jak zwykle.
To co lubię w tym tomiku to mocno absurdalny humor, który jest specjalnością tego shoujo. Jest jeszcze jedna rzecz - bohaterowie. Sposób, w jaki zachowuje się każdy z nich bardzo mi odpowiada. Oczywiście czasem zdarzają się momenty, kiedy mnie denerwują, ale można im to wybaczyć. No chyba, że to Tercet Idiotyczny - oni maja być uciążliwi. A teraz mogłam ujrzeć ich w nowych sytuacjach.

Nie uważam tego tomiku za ósmy cud świata, lecz dobrze się przy nim bawiłam. Mam nadzieję, że kolejny tomik przyniesie mi podobne, jeżeli nie lepsze odczucia. Jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić to "Misakunia", ale jeżeli "Miśkę" przyjęłam to i to jestem w stanie. A w sumie w miarę czytania to słówko stało się jakoś znośne i utożsamiło tę dziecięcą przyjaźń. Troszkę gryzie, ale tylko z początku.

Ocena fabuły: 8/10
Ocena postaci: 8/10
Ocena kreski: 8/10
OCENA OGÓLNA: 24/30 (80%)

2 komentarze:

  1. Ja stanęłam na 5 tomie Przewodniczącej i nie mogę się dalej ruszyć. Kiedyś jednak na pewno przeczytam ten tomik, zwłaszcza że mam tą serię do 10.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nadrabiajmy razem :D Powiedziałam sobie, że minimum jedna na miesiąc. XD

      Usuń